« A Ty? Kim będziesz w przyszłości? Zawody #2 tryb unplugged »

Uwolnij się od MORDERCY POMYSŁÓW

Uwolnij się od MORDERCY POMYSŁÓW

Nie, to się nie uda – bardzo często słyszymy takie zdanie, kiedy ktoś rzuca pomysł.

Czasem nawet nie zdążymy powiedzieć naszego pomysłu, bo nasz wewnętrzny krytyk, go „UDUSI” na poziomie przedkrtaniowym. Ci wewnętrzni i zewnętrzni krytycy to MORDERCY POMYSŁÓW. Dziś podpowiadamy, jak się ich pozbyć (choć nie wszystkich dosłownie!)

Na rozgrzewkę przeczytajcie kilka zdań.

„Uważam, że światowy rynek jest gotowy na około 5 komputerów” – Thomas Watson, IBM, 1943

„Kto do cholery chciałby słyszeć głos aktorów” – H.M. Warner, 1927

 

Kilka innych podobnych stwierdzeń możecie też znaleźć w naszym wpisie o tym, jak Absurdy wspomagają kreatywność. Chyba im wszystkim trochę głupio ;-)

 

Co możesz zrobić, żeby uwolnić się
od wewnętrznego lub zewnętrznego
mordercy pomysłów?

 

1# Istnieje wiele rozwiązań

Każdy problem ma wiele rozwiązań. Każde rozwiązanie, które działa, jest poprawne. Możemy zjeść na talerzu, na desce do krojenia, liściu od sałaty. Jeśli chcemy, możemy uszeregować je od najlepszego do najgorszego, ale rozwiązań zawsze jest więcej niż jedno.

 

2# Nie bój się bycia zabawnym

Czasem coś brzmi dziwnie, ale to nie znaczy, że nie działa. Żołnierze w Wietnamie, pokonali swoje blokady i … założyli rajstopy, kiedy maszerowali przez dżunglę. Rajstopy pomagały pozbyć się pijawek!

 

3# Próbuj nowych działań

Skąd masz wiedzieć, co działa, a co nie? Nie wszystko da się przewidzieć w teoretycznych rozważaniach. Próbuj i wyciągaj wnioski. A jak coś nie wyjdzie, to jesteś o jedno doświadczenie mądrzejsza (-y).

 

4# Zadawaj pytania i kwestionuj

„Dlaczego to do tej pory tak robiono?”

„Czy da się to zrobić inaczej?”

„Co by było, gdyby robić to od końca?”

Tak wpada się na genialne pomysły, o czym pisałyśmy już przy okazji recenzji książki „Cokolwiek myślisz, pomyśl odwrotnie”

Do kwestionowania potrzeba odrobiny buntu i otwartego umysłu, żeby pytania

„A niby czemu tak?”

lub

„A niby kto mi zabroni spróbować?”

prowadziły do twórczych, konstruktywnych pomysłów.

 

5# Nie bój się korzystać z pomysłów innych osób

„Na pewno ktoś już to wymyślił…”, „Nie będę tego robić, bo to nie jest oryginalne”, „Wszystko od początku do końca musi być wymyślone przeze mnie”. Te zdania to książkowi wręcz MORDERCY POMYSŁÓW w kategorii „oryginalność”.

Nie ma nic złego w korzystaniu z pomysłów innych i inspirowaniu się nimi. Postęp nie byłby możliwy, gdybyśmy ciągle od nowa, po swojemu, chcieli wymyślać koło. Można rozwijać pomysły innych osób, bo każdy pomysł można rozwinąć w wielu różnych kierunkach:)

 

6# Testuj pomysły metodą małych kroków

Masz ochotę wprowadzić błękit do swojej sypialni? Nie musisz od razu malować ścian na niebiesko. Połóż w niej jedną błękitną poduszkę i się z nią oswój. Za tydzień możesz stwierdzić,  że Ci nie pasuje lub wręcz przeciwnie – to było doskonały pomysł. Nie musimy wprowadzać wszystkich zmian w sposób rewolucyjny. Ewolucja też jest skuteczna…

 

7# Stosuj „być może”

Kiedy masz jakiś pomysł, a Twój wewnętrzny morderca pomysłów podsuwa Ci myśl „Na serio chcesz to zrobić?” odpowiedz mu „Być może…” To wyrażenie bardzo otwiera na nowe perspektywy.

A kiedy ktoś mówi, że Twój pomysł jest bez sensu, powiedz „Być może nie jesteś w grupie odbiorców tego pomysłu, być może to nie dla Ciebie, ale być może dla innych:)”

 

8# Zapomnij o perfekcji

Coraz więcej produktów jest dziś wprowadzanych na rynek w wersji niedopracowanej. Firmy decydują się na taki krok, bo konkurencja też ma niedopracowany produkt i w tym wyścigu ważniejsze staje się, kto pierwszy pokaże się z nowością na rynku, a nie kto wypuści perfekcyjnie dopracowane rozwiązanie. Jeśli więc jest to metoda wielkich tego świata (Samsung, Microsoft), kto zabroni Tobie ją zastosować?

 

Nasz wewnętrzny morderca pomysłów ma ochotę szepnąć, żeby nie dzielić się powyższymi pomysłami, bo jest ich 8, a 10 lepiej by wyglądało…

BYĆ MOŻE:) A być może to Wy napiszecie punkt 9 i 10?

 

Ania