« Tydzień UNPLUGGED by Ania & Maja Malezja i Singapur: czytam przed wyjazdem »

Pralka, kostium kąpielowy i ketchup oraz letnie wynalazki

Pralka, kostium kąpielowy i ketchup oraz letnie wynalazki

Mamy nadzieję, że Wasza ciekawość została rozbudzona, tak jak nasza, bo nadciągamy z kolejną porcją odkryć i wynalazków! W sezonie grillowym zacznijmy od zagadki: ile lat temu wynaleziono ketchup? I w jakim kraju? Odpowiedź w środku artykułu:)

Jeśli nie czytaliście poprzednich postów z tej serii, serdecznie zapraszamy! Wystarczy poszukać w kategorii W BIZNESIE lub zajrzeć bezpośrednio do interesujących Was wpisów:

 

Latawiec, popcorn i klimatyzacja

Wafelek do lodów, agrafka i wrotki

 

A teraz czas na kolejne niecodzienne dzieje przedmiotów codziennego użytku.

7# Pralka

Ludzie morza już wieki temu stosowali prostą i skuteczną metodę prania. Umieszczali brudne rzeczy w mocnym worku lub w beczce z otworami i na linie wypuszczali je za burtę. Ciągnęli pranie za łodzią przez kilka godzin, a woda przepływająca przez tkaninę wytrącała i zabierała ze sobą drobimy brudu.

Ludzie na lądzie próbowali podobnych metod, ale dopiero na początku XIX wieku, gdzieś w Europie Zachodniej ktoś wpadł na pomysł, by wziąć dwa pojemniki – większy i mniejszy, ten ostatni umieścić w tym pierwszym, napełnić wodą i wprawiać w ruch obrotowy. Za napęd służyły mocne ramiona mam i córek, bo do nich należał obowiązek dbania o czystość garderoby.

Pierwsze pralki z napędem elektrycznym pojawiły się w Anglii i Ameryce ok. 1915 roku. Wodę trzeba było wlewać i wylewać ręcznie, czasem kopnął kogoś prąd, bo silnik nie był odpowiednio zabezpieczony – no i nie odwirowywały prania. „Frania” u mojej babci miała dodatkową wyżymaczkę – pamiętacie jeszcze takie urządzenie?

Pralki, jakie dziś znamy, pojawiły się na rynku po 1939 i – osobiście – nie wyobrażam sobie bez nich życia. To jeden z tych wynalazków, który naprawdę mocno doceniam latem:)

pralka

8# Kostium kąpielowy

Do XVIII wieku, jeśli ktoś chciał popływać lub pomoczyć się w wodzie, musiał to robić na golasa lub w bieliźnie, o ile taką nosił. W tamtych czasach jednak kąpano się bardzo rzadko. Dopiero w XIX wieku lekarze zaczęli przepisywać wyjazdy „do wód” jako remedium na „nerwy”. Strój „do moczenia się”, bo trudno go nazwać kąpielowym, składał się z następujących elementów:

  • suknia z flaneli (co najmniej do kolan), z wysoką stójką i długimi rękawami
  • długie nogawice lub majty i czarne pończochy
  • płócienne pantofle

Na krótko przed I wojną światową, za sprawą Amerykanina duńskiego pochodzenia Carla Jantzena, na rynku pojawiło się coś na kształt kostiumu do pływania. Tu ciekawostka i inspiracja dla wszystkich twórców dzisiejszych biznesów:

Carl Jantzen przybył do Ameryki w 1913 roku, mając 4o lat (!) i przystąpił do spółki produkującej wełniane swetry, skarpety i czapki. Dla tej spółki Carl wymyślił maszynę no dziergania, dającą lżejszy, cieńszy, a zarazem bardziej elastyczny produkt. Maszyna została zaprojektowana z myślą o swetrach (!), ale jeden z przyjaciół Jantzena z towarzystwa wioślarskiego poprosił o coś stosownego do ćwiczeń fizycznych. Tak powstał firmowy kostium wioślarzy z Oregonu. Wynalazek spotkał się z dużą społeczną zmianą na rynku: ludzie zaczęli uprawiać sporty na większą skalę. Nazwę spółki, do której dołączył Carl Jatntzen (Oregon’s Portland Knitting Mills), zmieniono na Jantzen Knitting Mills, a strój kąpielowy reklamowano hasłem „Jantzen zamienia kąpiel w pływanie”

jantzen 2

Świetne zdjęcia strojów kąpielowych sprzed lat można zobaczyć tutaj i tutaj!

I pomyśleć, że gdyby nie wioślarze z Oregonu, moglibyśmy się kąpać się w sukniach:)

 

9# Ketchup

Ketchup, jako sos, wywodzi się od chińskiego przysmaku z siedemnastego wieku: ke-tsiap, który był robiony z marynowanych ryb i skorupiaków. Żadnych pomidorów! Używano go do przyprawiania ptactwa i ryb. Musiał być dobry, bo jego recepturę przejęli Malajowie, produkując swoją wersję pod nazwą kechap.

Brytyjscy żeglarze przywieźli smakołyk do Europy, ale tu konieczna była zmiana receptury: zamiast egzotycznych ryb i korzeni zaczęto stosować grzyby, orzechy i ogórki. Tak, ciągle żadnych pomidorów. Do około 1790 roku pomidory były uważane za trujące, gdyż tak zostały zakwalifikowane przez ówczesnych botaników.

Dopiero prezydent USA Thomas Jefferson, który hodował pomidory w swoim ogrodzie, przekonał Amerykanów i Europejczyków do tego warzywa. W połowie XIX wieku w bardzo popularnym poradniku dla amerykańskich gospodyń ukazał się przepis na ketchup z pomidorami, ale był on trudny do zrobienia w domowych warunkach. I tu pojawiło się pole do interesu, które wykorzystał Henry Heinz. W 1876 r. wprowadził ketchup na rynek, reklamując go jako „błogosławioną ulgę dla mam i gospodyń domowych”.

Ciekawych, jakie obroty ma dziś Heinz i do kogo należy, zapraszam tutaj. Pod artykułem jest też film o historii ketchupu w USA i pierwszej seksistowskiej reklamie Heinza:)

ketchup

 

Mamy nadzieję, że dzięki naszemu letniej akcji spojrzycie na swoje otoczenie inaczej: tyle rzeczy, które nam towarzyszą, a o których pochodzeniu nie myślimy. A przecież nie są od zawsze:)

Wszystkie informacje w letnim cyklu „Odkrycia i wynalazki” pochodzą z książki Charlesa Panatiego „Niezwykłe dzieje zwykłych rzeczy”.

A jak Wam idzie szukanie odpowiedzi na pytanie…

Jaki WYNALAZEK lub jakie ODKRYCIE doceniam najbardziej właśnie latem?

Maja

 

 

  • Ja najbardziej latem doceniam lodówkę i wszelkie pojemniczki na lód :) i blender, dzięki któremu robię smoothies i sorbety owocowe :)

  • IMOMO.pl

    Tak! Lodówka i blender, oczywiście:) W takim razie, specjalnie dla Pani Ewy, w następnym wpisie o wynalazkach będzie o blenderze. Ma bardzo ciekawą historię:-) Maja

  • IMOMO.pl

    Pani Ewo, obiecany wpis o blenderze (który początkowo nazywał się wibrator), już na blogu: http://imomo.pl/blender-okulary-przeciwsloneczne-i-hot-dog-czyli-letnie-wynalazki/ Maja