« Co blokuje realizację Twoich pomysłów?

Nowy Jork kreatywnie – relacja

Nowy Jork kreatywnie – relacja

Ten wpis obiecałam na lipiec, ale jakoś nie miałam weny… Chociaż mogłabym wymyślić wiele kreatywnych wymówek na miarę „Nie odrobiłem lekcji, bo…”, odpuszczę tym razem.

Zaległy wpis mnie jednak męczył.

Jesteśmy z Anią autorkami artykułu o tym, jak zabrać się za sprzątanie, pomyślałam więc, że mogę użyć analogicznych metod, by zabrać się za pisanie. Wybrałam się zatem na Festiwal Podróżników National Geographic, by posłuchać pasjonujących opowieści o podróżach. Byłam między innymi na prezentacji Michała Worocha realizującego projekt wheelchairtrip. Michał i jego przyjaciel Maciej – obaj poruszający się tylko na wózkach inwalidzkich – zbudowali samochód, którym przemierzyli Amerykę Południową i pół Ameryki Północnej. Ich podróż trwała 262 dni. Wyobrażacie sobie, ile mieli zdjęć do przejrzenia, żeby w godzinę opowiedzieć nam o tej podróży?

No i zainspirowali mnie tak mocno (czyt. zrobiło mi się tak głupio), że po powrocie z Festiwalu natychmiast usiadałam do komputera. Ten dłuższy wstęp jest naprawdę ważny. Zajrzyjcie w wolnej chwili na stronę Wheelchairtrip i zobaczcie, jak kreatywni muszą być Michał i Maciej, żeby osiągać to, co osiągają! W kwietniu znowu ruszają w trasę.

A my tymczasem przenieśmy się do USA.

 

NOWY JORK
Z MAGDALENĄ RITTENHOUSE

Tak, jak pisałam we wpisie o przygotowaniach, postanowiłam zobaczyć Nowy Jork w kontekście twórczości tego multikulturowego społeczeństwa. Pojechałam poczuć to miasto, a nie realizować punkty z check-listy. Kreatywność widać tam prawie na każdym kroku. Powodem jest większa odwaga nowojorczyków czy większe budżety?

W podróży pomagała mi DOSKONAŁA książka Magdaleny Rittenhouse „Od Mannahatty do Ground Zero”. Marzy mi się, by do każdego miejsca, w które się wybieram, powstawał taki majstersztyk, jak książka pani Magdy.

To dzięki niej dowiedziałam się, że zniszczone wieże World Trade Center zaprojektował Japończyk Minoru Yamasaki, który cierpiał na lęk przestrzeni (!).

Gdyby nie ta książka, myślałabym do dziś, że Central Park był po prostu starym, zielonym miejscem miasta, które władze utrzymują jedynie w ładzie i porządku. Jak się okazuje, w miejscu, gdzie dzisiaj mieszkańcy spacerują lub leżą na kocach, w XIX wieku były bagna i ogromne skalne występy zamieszkane przez wyzwolonych murzyńskich niewolników i najuboższych imigrantów. Zaraz po eksmisjach na jego teren wjechały buldożery i koparki. Park postawiono więc od zera.

Takich ciekawostek jest więcej, a historią o tym, jak powstał Most Brookliński, zaszokowałam nawet mojego amerykańskiego szwagra. Warto sięgnąć po tę książkę, nawet, jeśli nie wybieracie się do NYC.

Nowy_jork książka Magdaleny Rittenhouse

 

NYC kreatywnie: LUDZIE

Wiadomo: w Nowym Jorku niektórzy wychodzą po śniadanie w piżamach, a niektórzy są ubrani za wielkie pieniądze i wyglądają, jak by byli w piżamach. Mieszkańcy sprawiają wrażenie, jak by nie przejmowali się opinią innych. Na przykład na jednym z placów grupa szachistów czeka na chętnych do wspólnej gry.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-1

 

Na Soho ekipa robi zdjęcia modelce.

Nowy-Jork-Kreatywnie-IMOMO-2

 

W parku na Brooklynie minęłam jednorożca. Okazało się, że szedł na wrotki (jego różowa peleryna jest na drugim planie). Wrotkarki były jednak jeszcze ciekawsze.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-3

 

Times Square jest oczywiście pełne widowiskowych osób.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-10

 

Najmocniej zapamiętałam jednak ogromnego czarnoskórego mężczyznę, który u kosmetyczki poprosił o niebieskie paznokcie u nóg i czerwone u rąk. Nie powinno mnie to dziwić. To był Dzień Niepodległości i wypadało użyć tych właśnie kolorów. Zdziwiło mnie natomiast to, że moja 6-letnia siostrzenica zupełnie nie zareagowała na tego klienta. Zupełnie oczywiste przecież, że potężni mężczyźni z kolczykiem w uchu i sztucznymi rzęsami chcą mieć zadbane dłonie. Nie miałam odwagi zrobić zdjęcia.

 

NYC kreatywnie: MIEJSCA

Byłam w Nowym Jorku 20 lat temu i większa część architektury zachwyciła mnie właśnie wtedy. Na szczęście powstają nowe budynki i projekty, bo nowojorczycy wciąż coś burzą i tworzą od nowa. Oto kilka, moim zdaniem, naprawdę twórczych miejsc.

1# World Trade Center Transportation Hub…

… czyli miejsce zbudowane niedaleko budynku One World Trade Center i Museum 9/11, łączące 11 linii metra, park, muzeum ofiar zamachu z 11 września i Pomnik Pamięci . Tę „stację przesiadkową” zaprojektował Santiago Calatrava (zajrzyjcie pod tego linka, ależ facet jest spójny w swojej twórczości!). Mogłam się spodziewać, że będzie zrobione z rozmachem i rzeczywiście: oszołomiło mnie.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-5

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-6

Ten niebieski prostokąt to na szczęście nie akwarium. Choć wyobraźnia znanego architekta z pewnością pomieściłaby ten pomysł, budżet NYC mógłby tego nie wytrzymać – i tak wydano na projekt więcej, niż planowano. Prostokąt jest reklamą Samsunga Galaxy.

 

W ramach małego rodzinnego konkursu, układamy z siostrą i córką listę miejsc, gdzie jest idealne światło do robienia selfie. W.T.C. Transportation Hub jest na tej liście!

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-7

Za nami widać czasową wystawę. Bilet kosztował 15 $ i nie wiemy, kto na nią wchodził, bo z balkonów widać było wszystkie malowidła.

Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tej stacji, zapraszam tutaj.

 

2# High Line

Najpierw przeczytałam o nim we wspomnianej książce „Od Mannahatty do Ground Zero”. Historia tego miejsca jest niesamowita i choć nie przekażę jej tak pięknie, jak pani Magda, postaram się ją streścić:

Były sobie stare tory kolejowe, przebiegające przez środek miasta. Od dawna nie były używane. Na pewnym wiadukcie rosły chwasty i mech. Postanowiono go rozebrać. Robert Hammond, który przeczytał o planach rozbiórki wiaduktu w gazecie, postanowił pójść na spotkanie mieszkańców dzielnicy Chelsea i planistów. Chciał ocalić to miejsce, ale nie liczył na wiele.

Traf chciał, że na spotkaniu usiadł obok dziennikarza Joshuy Davida, który także miał sentyment do starego wiaduktu. Chociaż żaden z nich nie był architektem, postanowili uratować to miejsce, wbrew developerom i władzom miasta. Poprosili o pomoc fotografa Joela Sternfelda, który wykonał na torach genialną robotę: pokazał „suche kwiaty w śniegu, pordzewiałe przęsła skąpane w kolorach jesieni, świty i zachody słońca nad rzeką Hudson”.

Hammond i David rozmawiali w tym czasie z prawnikami. Nowojorski sąd unieważnił decyzję dotychczasowych władz. Zamówiona ekspertyza ekonomiczna pokazała, że to miejsce może stać się modną, ekskluzywną dzielnicą, pełną sklepików i galerii oraz mieszkań z odpowiednimi do miejsca czynszami.

Rzeczywiście, dziś High Line jest modnym miejscem, a co być może ważniejsze: jest miejscem zielonym. W mieście, gdzie psy sikają na beton, bo trawników jest naprawdę niewiele, to jest prawdziwa namiastka ogrodu botanicznego. Pomiędzy szyny wsadzono różne gatunki polnych kwiatów i innych roślin.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-8

 

Rośliny, które mamy w Polsce praktycznie wszędzie, Amerykanie w skupieniu fotografują jak rzadkie okazy.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-9

 

A tuż przy High Line mieści się…

 

3# Chelsea Market

Świetna rewitalizacja budynku postindustrialnego. W środku sklepiki, kawiarnie i restauracje z obłędnymi cenami, co pokazuje, że Hammond i David dobrze zrobili reanimując wiadukt – dzielnica stała się ekskluzywna.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-11

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-12

 

Stalowe windy, wiatraki pod sufitem i elementy fabryki zostały wpisane w wystrój wnętrza, chodziłyśmy więc po Chelsea Market jak po muzeum.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-13

Koleżanka, z którą się spotkałam, powiedziała, że w Chelsea Market są najlepsze lody w Nowym Jorku. Mój szwagier twierdzi, że najlepsze są gdzie indziej. Po spróbowaniu wielu lodów w NYC orzekam, że najlepsze są na moim osiedlu we Wrocławiu:)

 

 NYC kreatywnie: KONCEPCJE

Nowy Jork zaskakuje czasami nie tyle architekturą, co pomysłami. W parkach są rozstawione stojaki z gazetami i stoliki z grami.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-15

 

W Bryant Park można też zobaczyć teatrzyk kukiełkowy, zagrać w minigolfa lub nauczyć się żonglowania. Ludzie spotykają się w parkach na lekcje hiszpańskiego oraz na terapię (widziałam na własne oczy). A nagrobek, do którego podeszłam, by zobaczyć, czy odbywają się tu również pogrzeby ptaków, okazał się dowodem na współpracę pomiędzy publicznym parkiem a prywatnym sponsorem.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-16

 

Ale te rozwiązania można też pewnie znaleźć w innych miastach. Zaskoczyły mnie pomysły, które w NYC spotkałam po raz pierwszy.

 

1# Torba na parasol

W miejscach publicznych, przy wejściu, wiszą plastikowe jednorazowe ochraniacze na mokre parasole.

wet-umbrella-bag-stand

 

Mam obawę, że nie jest to rozwiązanie ekologiczne, ale zdaję sobie sprawę, że potrzebne. Amerykanie zupełnie już pewnie nie zwracają uwagi na te torby – mnie zaskakiwały za każdym razem.

Widzieliście gdzieś jeszcze to rozwiązanie?

 

2# Atmosfera w One World Trade Center i Muzeum 9/11

Aby dostać się do One World Trade Center, trzeba przejść długimi, zaciemnionymi korytarzami. Z głośników sączy się epicka muzyka, a na ścianach pojawiają się filmy z ludźmi, którzy budowali wieżowiec. Opowiadają o tym, że mając świadomość, jak wielu ludzi zginęło 11 września, na początku prac budowlanych szeptali do siebie, jak w kościele. Świetnie przygotowane wejście do budynku. Miałam dreszcze!

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-4

 

Po drodze na 101 piętro jedną z najszybszych wind świata gęsia skórka tylko się powiększa. I kiedy już myślałyśmy, że po wyjściu z windy zobaczymy zapierający dech w piersiach widok, okazało się, że szyby są zasłonięte roletami, bo obsługa miała nam coś jeszcze do powiedzenia, a raczej do zarobienia. Amerykanie naprawdę potrafią budować napięcie.

Za kilkanaście dolarów można było skorzystać z tabletu, który pokazywał, które budynki oglądamy z wysokości ponad 380 metrów.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-14

 

Widok oczywiście zachwycił, ale choć nie powinien być umieszczony w kategorii „kreatywność”, aż żal go nie pokazać.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-17

 

Ten dach zatrzymał nas na dłużej:)

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-19

 

i w zbliżeniu…

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-20

Ciekawe, co by na to powiedział nowojorski nadzór budowlany:)

 

One World Trade Center również jest na liście miejsc z pięknym światłem do selfie.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-29

 

3# Rewitalizacja nabrzeży

We Wrocławiu staramy się udostępniać nabrzeża Odry, by służyły relaksowi, spacerom i błogiemu lenistwu. W Nowym Jorku byłam w dwóch miejscach – wyjątkowo sportowych.

Pierwsze to Pier 40, na którym mieści się centrum sportowe, w tym: szkoła latania na trapezie. Moja siostra i córka odważyły się wziąć udział w zajęciach i było to jedno z najfantastyczniejszych ich przeżyć.

Tak Pier 40 wygląda z 100-ego piętra One World Trade Center:

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-21

a zielona siatka w prawym dolnym rogu („nad” trawnikiem) to miejsce zajęć akrobatycznych. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądają zajęcia, można zobaczyć je na youtube: w wersji reklamowej i z puktu widzenia uczestnika.

 

Drugi bulwar to Pier 2, świeżo oddane centrum sportowe na Brooklynie – z lodowiskiem, boiskami do kosza, placem zabaw i pilnującą wszystkiego policją. Jasne – wszędzie mało zieleni a dużo betonu. Mógłby tam jednak pozostać tylko beton. A tak, wiele czarnoskórych dzieciaków, których nie widuje się na Manhattanie, ma swoje miejsce. Miejsce z widokiem na Most Brooklyński, rzekę Hudson i panoramę Manhattanu.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-22

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-23

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-24

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-25

 

4# Street art

Polowałam przez całe dwa tygodnie. W niektórych dzielnicach można spotkać dobre grafitti na każdym kroku, a w niektórych jest go niewiele. Na bieżąco, jeszcze z Nowego Jorku wrzuciłam kilka tutaj: na naszego facebooka (można obejrzeć, nawet jeśli nie ma się na nim konta).

Tu dorzucam jeszcze dwa, które skradły mi serce.

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-26

Nowy-Jork-kreatywnie-IMOMO-27

 

Czy udało mi się zrealizować marzenia? Byłam na Brodwayu i w Yale. Pozostałe 3 z 5 wciąż czekają na spełnienie. Najwyraźniej muszę wybrać się do NYC jeszcze raz.

Co warto zobaczyć, żeby było KREATYWNIE?

Maja

 

 

 

  • Wiele miejsc znanych mi jest jedynie z telewizji, niektóre wyobrażam sobie sama… Ale na pewno nie jestem w stanie sobie wyobrazić takich detali, jakie tu pokazałaś. Z przyjemnością oglądałam zdjęcia i czytałam o ciekawostkach – toreb na parasole też nigdzie nie widziałam ;)

  • Każdy post o Nowym Jorku, który mam możliwość przeczytania, tylko jeszcze bardziej rozpala we mnie miłość do tego miasta. Nie wiem, co jest w nim takiego magicznego, ale od zawsze je uwielbiam i kiedyś się w nim na pewno znajdę. Dzięki za ten wpis!

  • Jakiś prawdziwy wysyp wpisów o NYC :) Dzisiaj to mój drugi, który widzę w tym temacie.

  • Zachęca do podróży! Chciałbym kiedyś odwiedzić rejony One WTC. Jednak najbardziej moją uwagę przykułoa street art – uwielbiam oglądać murale ;-) Aktualnie mieszkam w Łodzi, gdzie prawie w każdej części miasta można podziwiać ten rodzaj sztuki na murach bloków. Nadają miastom świetny klimat.