« Tydzień MĘSKICH DECYZJI by Ania & Maja Tydzień WYJŚCIA by Ania i Maja »

Jak absurdy pomagają w kreatywności?

Jak absurdy pomagają w kreatywności?

„Toż to ABSURD! To się w głowie nie mieści!” Słyszeliście to kiedyś? Kiedy ja słyszę ten tekst, mam ochotę zapytać złośliwie: „Jeśli coś Ci się nie mieści w głowie, to o czym to świadczy? O rozmiarze absurdu czy o rozmiarze głowy?” Oto jak absurdy pomagają być kreatywnym!

WIELKI ABSURD CZY MAŁA GŁOWA?

 

Mam znajomego, który lubi oceniać pomysły innych ludzi z miną człowieka mającego monopol na rację. Rzadko mu się coś podoba, za to często wykrzykuje „Co za piramidalna bzdura!”

A przecież – jak pokazuje historia – coś ocenione jako ABSURD może być ostatecznie wcale niegłupim pomysłem. No i oceniający może się mylić, mimo, iż wydaje się być ekspertem….

„Świat nie będzie potrzebował więcej niż pięciu komputerów”
Thomas Watson, prezes IBM w 1943 r.

„Ludzie wykształceni wiedzą, że nie da się przekazywać głosu po drucie, a nawet gdyby to było możliwe nie miałoby to żadnego praktycznego zastosowania”
Artykuł redakcyjny „ De Boston Post” w 1865 r.

„Nie widzę potrzeby, aby każdy człowiek miał komputer w domu”
Kenneth Olsen, szef Digital Equipment Corporation w 1977 r.

„Wszystko, co można było wynaleźć, zostało już wynalezione”
Charles Duell, komisarz Biura Patentowego Stanów Zjednoczonych, w 1899 r.

Co możemy zrobić, by nas nie cytowano w analogicznych artykułach w przyszłości?

JAK POWIĘKSZYĆ GŁOWĘ?

1# Wyjdź ze schematów aż po granice absurdu

Pomyślmy, co wydaje się nam dziś tak absurdalne, jak używanie komputerów domowych Kennethowi Olsenowi.

# To, że w przyszłości będziemy żyli na różnych planetach, tak jak dziś na różnych kontynentach? Kto wie? Filmy takie jak Elisium pokazują, że być może kiedyś nie będziemy mieli wyjścia. Śmieci już wysyłamy w kosmos, być może zaraz wyślemy tam śmiałków – kolonizatorów, współczesnych Kolumbów?

# To, że w przyszłości każdy z nas będzie miał wszczepiony implant – chip lokalizacyjny, dzięki któremu zawsze będziemy wiedzieli, gdzie znajduje się człowiek lub jego ciało? Pośrednie rozwiązanie, czyli noszenie zegarka lub komórki z GPS już tak niewiarygodne nie jest:)

# Porozumiewanie się między sobą tylko za pomocą myśli? Mój kolega ze studiów, obecnie profesor z Cambridge, opowiadał mi już 10 lat temu, że ma opracowany komputer, który reaguje na ludzkie myśli i umie przesunąć kursor tam, gdzie człowiek mu każe (czyli gdzie „człowiek mu pomyśli”).

# Absurdalne wydaje się nam mieszkanie w norze? Może i tak, ale gdyby ta nora była komfortowa? Pomyślmy… Tak przecież powstały hotele kapsułowe. Jeden z nich jest w Warszawie, inny we Wrocławiu… Mam zamiar sprawdzić, jak w nim jest! A może Wy już byliście?

Jak się okazuje, znalezienie granic prawdziwego absurdu nie jest łatwe, jeśli ma się szeroko otwarty umysł. Bo kiedy wystarczająco mocno uelastycznimy wyobraźnię, każdy pomysł jest prawdopodobny.

A co jeśli okaże się, że jakaś koncepcja jest tak absurdalna, że nie można jej sobie nawet wyobrazić? Nie szkodzi. To i tak poszerza nam horyzonty. Mózg uzna wszystkie rozwiązania pomiędzy tymi obecnymi a tymi zbyt absurdalnymi za możliwe. Innymi słowy: rozciągamy w ten sposób to, co jest możliwe, bo mocno przesuwamy granice niemożliwego.

 

2# Co by było gdyby…

Oswajanie się z czymś, co brzmi nonsensownie, mocno rozwija naszą kreatywność. Co by było, gdyby na świecie nie było powietrza? Jak by to było, gdyby zwierzęta przejęły władzę nad ludźmi? Co by się stało, gdyby na jeden miesiąc zapadły na Ziemi egipskie ciemności?

Jeśli podejdziemy do sprawy poważnie i zastanowimy się dokładnie, „co by było, gdyby”, zmobilizujemy nasz umysł do tego, by przeanalizował różne scenariusze i to na wielu płaszczyznach.

Wygląda na to, że bardzo pomocna i przy okazji przyjemna może być lektura „A co, gdyby?” Randalla Munroe, której recenzję możecie przeczytać tutaj.

3# Absurd i nonsens

Nawet, jeśli nie lubimy RAPU, w ramach neurofitnessu warto posłuchać poniższej piosenki. Nie przepadam za RAPem, ale przekonują mnie słowa „Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość”, bo dzięki krytycznemu myśleniu powstał niejeden zaskakująco dobry pomysł.

 

Kiedy dwaj australijscy naukowcy Barry J. Marshall i J. Robin Warren odkryli w 1982 r. w błonie śluzowej chorych na chorobę wrzodową spiralne bakterie, które nazwali później Helicobacter pylori i co do których wysnuli trafny (jak się okazało) wniosek, że są one przyczyną zdecydowanej większości przypadków choroby wrzodowej, świat lekarski nie chciał im wierzyć.

Z czasem jednak prowadzone badania i obserwacje nad Helicobacter pylori i chorobą wrzodową przekonały nawet największych sceptyków i dziś już nikt nie śmie powątpiewać, że tak nie jest. Zwłaszcza, że na początku października 2005 r. obaj odkrywcy zostali uhonorowani Nagrodą Nobla, potwierdzającą doniosłość i wagę tego odkrycia, które zrewolucjonizowało wiedzę na temat rozwoju choroby wrzodowej i jej leczenia.

Marshall i Warren byli uprzejmi mieć wątpliwość i nie przejmowali się okrzykami „ależ to absurd!” płynącymi ze świata lekarskiego.

 

4# Liderzy absurdalnej twórczości

Jeśli macie ochotę uelastycznić swoją wyobraźnię, poddać w wątpliwość to, co świat dziś uznaje za pewne, lub zainspirować się „absurdalnymi pomysłami”, nie mieszczącymi się w głowach, możecie sięgnąć do prac liderów tego myślenia: Juliusza Verne, Stanisława Lema czy Marka Raczkowskiego.

A jeśli wolicie pobudzić swoją kreatywność humorem, obejrzyjcie 16 domów, które wyglądają jak politycy. To się w głowie nie mieści:)

16 domów jak politycy

 

Maja

 

 

  • No to jest trochę tak jak z tymi, co wynaleźli rzeczy, o których się innym nie śniło, bo im jeszcze ktoś nie zdążył wyprać mózgu, że się tego nie da zrobić ;)

  • Z tym chipem to jak najbardziej osiągalne. Czekamy tylko aż ktoś wynajdzie taki konkretny chip. Później wystarczy wgrać tam Facebooka, Snapchat (może wymagać wszczepienia małej kamerki w czoło) i sprzedać to jako najlepszy gadżet wszechczasów (koniecznie EKSKLUZYWNY). Ludzie będą się ustawiać w kolejkach do wszczepiania i jeszcze za to płacić.

    • IMOMO.pl

      Jak byśmy się tak rozkręcili, to tu, w komentarzach, byśmy wymyślili mnóstwo kasowych produktów, które wystarczy wprowadzić na rynek:) Tak! Chip musi być ekskluzywny!

  • Tego co absurdem jest, a co nim nie jest chyba powinniśmy jako dorośli pouczyć się od dzieci. A może spróbujemy czytać im w myślach. ;) Cały czas mi z myśli nie może ulotnić się fragment o powiększaniu głowy. Zaczęłam tak analizować to pod kątem osób, które prawie niczym się nie interesują, to też jest absurd dla kogoś kto taki nie jest.

    • IMOMO.pl

      Ćwiczę z moimi dziećmi to czytanie w myślach i – o dziwo – czasem nam wychodzi:)
      Co do powiększania głowy… Dla nas trudne jest zrozumienie, że tacy ludzie są na świecie i… są szczęśliwi! Też znam takich. Co roku to samo miejsce na wakacje. Każdy dzień identyczny. Jak widać, świat jest różnorodny:) I dobrze.

  • Anna-Maria Wiśniewska

    Ciekawy wpis! I potrzebny, bo za dużo jest osób, które myślą w ograniczony sposób… I niestety nie da się tak łatwo ich uświadomić ;)

  • Może i wszczepione chipy wydają nam się być absurdalne, ale niby dlaczego? Przecież dzisiaj praktycznie każdy ma swój telefon komórkowy. To w zasadzie jest to samo co ten wszczepiony chip, bo dziś bez telefonu jak bez ręki. A gdybanie jest chyba jednym z największych absurdów ludzości, ale za to genialnym :D

  • Super wpis :) Podpisuje się zwłaszcza pod stwierdzeniem „kiedy wystarczająco mocno uelastycznimy wyobraźnię, każdy pomysł jest prawdopodobny”. Jest wyjątkowo prawdziwe. Przy okazji – zdjęcie – ikona – całkowicie mnie rozwaliło. Jest przegenialne :)

    • IMOMO.pl

      Dzięki! Więcej takich zdjęć pod linkiem z 16 domami… Potrafią nieźle otworzyć głowę:) [Maja]

  • Przepyszny wpis. Aż chyba podeślę paru prostomyślącym, co to mi ciągle mówią, że się nie da ;).