Skąd brać pomysły? 4 linki z sieci

Skąd brać pomysły? 4 linki z sieci

Pewnie nie raz zastanawialiście się, skąd brać pomysły. Z reguły namawiamy Was do tego, by je samodzielnie „produkować”. Dlatego tak dużo u nas wpisów o tym, jak twórczo myśleć i jak ćwiczyć kreatywność. Czasem jednak dobrze jest skorzystać z gotowych pomysłów – sprawdzonych przez kogoś. Po to, by się nimi zainspirować lub po prostu z nich skorzystać. Dzielimy się dzisiaj z Wami 4 takimi miejscami, w których zawsze znajdujemy coś świeżego i inspirującego. Gotowi, by zanurkować w sieć?   1# Bored Panda     Oto serwis, z którego długo możecie nie wyjść, szczególnie, że wpisy są podzielone na kategorie, a każda z nich jest głęboka jak studnia. Możecie w nim znaleźć pomysłowe produkty, pomysłowe zdjęcia oraz niesamowite prace artystów.     Na Bored Panda można znaleźć prace Polaków, a to w końcu zawsze cieszy, prawda?  :) Na przykład schody Leona Tarasewicza w warszawskiej Zachęcie lub prace Julii Borzuckiej, którą znacie z naszego Facebooka.     2# Moje dzieci kreatywnie     Najbardziej praktyczna strona w tym małym zestawieniu. Pani Ewa pokazuje gotowe pomysły na rozwijanie kreatywności oraz na kreatywne metody edukacyjne: naukę liczenia, pisania czy logicznego myślenia. Jesteśmy fankami pomysłów pani Ewy. Jeśli jeszcze u niej nie byliście, a jesteście rodzicami lub edukatorami, koniecznie zajrzyjcie!     3# Dekomanka     Nie wiem, jak to się robi. Pani Izabela, na swojej stronie, zamieszcza krótki wpis codziennie (!). Możecie więc liczyć na codzienny zastrzyk światowego designu, niebanalnych pomysłów i pięknych wnętrz. Butelka zamieniona w doniczkę z góry strony też pochodzi ze strony Decomanki. Lubię Dekomankę za rzetelne podpisy przy zdjęciach i ciekawostki, które dla nas wyszukuje. Poniżej: pawilon NASA i zabawy...
tryb unplugged

tryb unplugged

Czas wakacji to czas odpoczynku ;-) W IMOMO zdecydowałyśmy również złapać trochę oddechu. Zwolnić. Pobyć tu i teraz. Porozglądać się za nowymi inspiracjami. Przemyśleć. Pomyśleć. Powymyślać. Porozmyślać. Pozmyślać….. Wszystkie nowe pomysły będziemy spisywać, co by nie uleciały. Wam również życzymy, abyście mieli dużo okazji do cieszenia się swoją niecodziennością.   Blogować będziemy spontanicznie. A jak to ze spontanicznością bywa ciężko ją przewidzieć ;-) Wpisy mogą się zdarzać lub nie. Za to co poniedziałek na naszym facebooku zobaczycie, jaki tydzień z naszego KREATYWNIKA się właśnie rozpoczyna i jakie skojarzenia Wam proponujemy!   Wakacje sprzyjają robieniu rzeczy inaczej. Zachęcają do  myślenia inaczej i spędzania czasu w inny sposób. Korzystajcie z tego rytmu. Pozdrawiamy Was serdecznie, I włączamy tryb UNPLUGGED ;-)   Ania i Maja Ps. Pamiętajcie, że to BARDZO ROZSĄDNIE zrobić czasem coś inaczej!  ...
Uwolnij się od MORDERCY POMYSŁÓW

Uwolnij się od MORDERCY POMYSŁÓW

Nie, to się nie uda – bardzo często słyszymy takie zdanie, kiedy ktoś rzuca pomysł. Czasem nawet nie zdążymy powiedzieć naszego pomysłu, bo nasz wewnętrzny krytyk, go „UDUSI” na poziomie przedkrtaniowym. Ci wewnętrzni i zewnętrzni krytycy to MORDERCY POMYSŁÓW. Dziś podpowiadamy, jak się ich pozbyć (choć nie wszystkich dosłownie!) Na rozgrzewkę przeczytajcie kilka zdań. „Uważam, że światowy rynek jest gotowy na około 5 komputerów” – Thomas Watson, IBM, 1943 „Kto do cholery chciałby słyszeć głos aktorów” – H.M. Warner, 1927   Kilka innych podobnych stwierdzeń możecie też znaleźć w naszym wpisie o tym, jak Absurdy wspomagają kreatywność. Chyba im wszystkim trochę głupio ;-)   Co możesz zrobić, żeby uwolnić się od wewnętrznego lub zewnętrznego mordercy pomysłów?   1# Istnieje wiele rozwiązań Każdy problem ma wiele rozwiązań. Każde rozwiązanie, które działa, jest poprawne. Możemy zjeść na talerzu, na desce do krojenia, liściu od sałaty. Jeśli chcemy, możemy uszeregować je od najlepszego do najgorszego, ale rozwiązań zawsze jest więcej niż jedno.   2# Nie bój się bycia zabawnym Czasem coś brzmi dziwnie, ale to nie znaczy, że nie działa. Żołnierze w Wietnamie, pokonali swoje blokady i … założyli rajstopy, kiedy maszerowali przez dżunglę. Rajstopy pomagały pozbyć się pijawek!   3# Próbuj nowych działań Skąd masz wiedzieć, co działa, a co nie? Nie wszystko da się przewidzieć w teoretycznych rozważaniach. Próbuj i wyciągaj wnioski. A jak coś nie wyjdzie, to jesteś o jedno doświadczenie mądrzejsza (-y).   4# Zadawaj pytania i kwestionuj „Dlaczego to do tej pory tak robiono?” „Czy da się to zrobić inaczej?” „Co by było, gdyby robić to od końca?” Tak wpada się na genialne pomysły, o czym pisałyśmy już przy okazji recenzji książki „Cokolwiek...
Użyj tego inaczej #1

Użyj tego inaczej #1

Na pewno spotkaliście się z kreatywnym zadaniem „Wymyśl 10 zastosowań dla spinacza do papieru”. To zadanie ma sprawdzić czy potrafimy wyjść poza schemat, spojrzeć na przedmiot inaczej. Jest to ważna umiejętność w czasach wszechogarniających instrukcji. A do tego praktyczna, bo czemu by nie nadać rzeczom nowych funkcji? Mamy w domu i w pracy wiele takich przedmiotów, których używamy inaczej. Dziś dzielimy się z Wami 3 z nich, w ramach cyklu, który został zapoczątkowany w tym wpisie, a dzisiaj dostaje nowe życie!     1# Pojemnik na sztućce ze zmywarki… … można zamienić w mobilny piórnik. Przydaje się na warsztatach, kiedy pracujemy w różnych miejscach, z różnymi grupami lub w domu, gdy często zmieniamy miejsce pracy.   2# Wieszak na spódnice… … może się okazać niezastąpionym elementem domowej galerii prac. Dzieła powieszone w ten sposób nie niszczą się i łatwo można wymienić ich zawartość. Dzięki temu można nadążyć za dziecięcą twórczością!   3# Plastikowy pojemnik na żywność… … może się przydać w grach planszowych. Takie zastosowanie pozwala grać w podróży, a gdy gramy w domu, kostka nie przeleci nam przez pół pokoju. I nikogo nie będzie kusiło, żeby palcem zmienić to co mu przyniósł los ;-)   Czekamy na Wasze propozycje niecodziennych zastosowań tych lub innych przedmiotów! Ania & Maja    ...
Jeśli grać w grę, to w swoją własną!

Jeśli grać w grę, to w swoją własną!

TYDZIEŃ GRY to dobry moment na to, by w coś ZAGRAĆ, ale też świetny czas na stworzenie własnej, niepowtarzalnej, oryginalnej GRY. To jest naprawdę proste. W końcu jeśli już w coś GRAĆ, to na własnych zasadach! Gotowi? Tygodnie IMOMO mają za zadanie sprawić, że popatrzymy inaczej na naszą codzienność, poszukamy pozornie odległych skojarzeń, poruszymy wyobraźnię i pobudzimy kreatywność. W każdym tygodniu szukamy więc zajęć, które wybiją nas z rutyny lub spoglądamy na standardowe aktywności z innej perspektywy. Z perspektywy danego tygodnia.  Jak się zabrać za własną grę? Na początku określ, dla kogo ma być i z jakiej okazji. Innymi słowy: kto i kiedy będzie w nią grał. Może ciekawym pomysłem byłaby gra dla Twojego dziecka z okazji urodzin ? A może jest to pomysł na pierwszą lub kolejną randkę z partnerem. A może gra urozmaici spotkanie towarzyskie połączone z kreatywnym gotowaniem. Kiedy już wiesz, dla kogo i na kiedy, trzeba wiedzieć…   Jak zrobić grę? Gry mogą się opierać na rywalizacji lub na współpracy. Jeśli podejdziemy do tego rywalizacyjnie, jedna osoba wygra, a pozostali przegrają. Jeśli chcemy, by gra była kooperacyjna, cała drużyna (ekipa graczy) może wygrać lub przegrać. Za każde wykonane prawidłowo zadanie przyznajemy punkty. Za każde niezrealizowane zadanie (przekroczenie czasu, uszkodzenie toru przeszkód, nieprawidłowa odpowiedź) ustalamy karę umowną, na przykład buziak lub dwa przysiady. Za zdobyte punkty ustal nagrodę i już. Proste? Proste! WYMYŚL ZADANIA Jeśli to gra kreatywna, możesz wymyślić swoje własne zadania lub skorzystać z naszych pomysłów: 1# znajdź 10 nowych zastosowań dla tarki – masz na to 3 minuty 2# zrób marshmallow challenge 3# narysuj 12 kółek i spraw, aby z każdego powstało coś innego (jeśli...
Dzikie historie

Dzikie historie

KREATYWNOŚĆ ma w sobie coś z DZIKOŚCI. A my w TYGODNIU NA DZIKO włożyłyśmy do Kreatywnika, w ramach #Praktyki Twórczości, takie oto zadanie:       Postanowiłyśmy oczywiście wykonać to ćwiczenie. Ania przeprowadziła je z dziećmi, Maja wymyśliła swoją wersję w oczekiwaniu na mechanika samochodowego. Mamy więc dwie historie. Bardzo byśmy chciały, żeby trzecia należała do Was! Jeśli macie jakikolwiek pomysł na dokończenie tej fabuły, wpiszcie go w komentarzu bez wahania:)   Dzika historia #1 Bajka powstała przy udziale siódemki 5-6 latków ;-) W takiej grupie nigdy nie wiesz, dokąd zaprowadzi fantazja i jak niezwykła może być historia. Ważne też w tej historii jest to, czego w samej treści nie udało się pokazać. Jedna odpowiedź napędzała kolejną. Pojawiały się różne koncepcje, więc zwroty akcji były naturalną konsekwencją. Narracja również luźno płynęła. Jeśli była potrzeba, to po zakończeniu wydarzeń, można było wrócić i wyjaśnić zdarzenia, o których wcześniej się nie powiedziało. [Ania]   Młody chłopak pracował na plantacji DZIKIEJ róży. Nagle zobaczył na niebie coś niezwykłego. Zobaczył na niebie 90 UF (tutaj podpowiedź, chodzi o liczbę mnogą od słowa UFO).  Nie 10 UF, nie 100 UF. Chłopiec nie potrafił ich wszystkich policzyć, taki był zaaferowany tym co widział. UFA wylądowały. Gdy UFA wylądowały, to wyskoczyły z nich potworki. Ufoludki chciały się pobawić z chłopcem. Chłopiec nie rozumiał ich mowy, więc musiał się jej nauczyć. Dowiedział się, że LULU to znaczy BEREK. I pobawili się w BERKA. Później zjadł z nimi kolację, a kolacja w ich języku to było GLUGLU. A śniadanie brzmiało UFOUFO. Na koniec chłopiec odleciał z ufoludkami. Na MARSA. Wcześniej jeszcze, jak kosmici byli na Ziemi i nie wiedzieli jak...