Czy Twojej kreatywności potrzebny jest opiekun? Geniusz Max Perkins

Czy Twojej kreatywności potrzebny jest opiekun? Geniusz Max Perkins

Jak wiecie, kręcą mnie historie geniuszy i tego, w jaki sposób powstają wielkie dzieła. Co jakiś czas pojawiają się na blogu IMOMO wpisy o historii wynalazków czy o książkach dla młodych wynalazców. Tym razem jednak sięgnęłam po biografię Maksa Perkinsa, amerykańskiego redaktora, który nie był pisarzem. A jednak bez jego udziału nie narodziłyby się takie gwiazdy literatury jak F. Scott Fitzgerald czy Ernest Hemingway. Książka „Geniusz” to zdobywca nagrody w (amerykańskim) konkursie National Book Award, a jej (amerykański) autor jest laureatem (amerykańskiej) nagrody Pulitzera. Podkreślam te wątki amerykańskie, bo przeczytanie „Geniusza” było jednym z etapów wydłużania sobie wakacji. Za tydzień o tej porze szukajcie na facebooku postów z Nowego Jorku! Redaktor Max Perkins To niesamowite, jak ogromną rolę w amerykańskiej literaturze odegrał redaktor Max Perkins, pracujący w wydawnictwie Scribner’s Sons. Do jego zadań należało czytanie rękopisów i wybieranie tych, które warto wydać. On jednak dał się poznać jako ten, który doceniał w autorze każdy, nawet najmniejszy przejaw geniuszu i nawet w dziełach, których nikt inny nie chciał wydać, widział diament, który wystarczyło oszlifować. Szlifowanie było mozolną pracą, ale mam wrażenie, że autorzy wydawani przez Perkinsa odnieśli tak ogromne sukcesy, bo ich redaktor był opiekunem ich samych. Pilnował, by regularnie pisali, a potrafili nie pracować przez naprawdę długie miesiące. Zajmował się ich długami (w których regularnie tonął Scott Fitzgerald, ten od „Wielkiego Gatsby’ego”), pomagał w finansowaniu leczenia, wyciągał z alkoholizmu i chorób psychicznych. Był mediatorem pomiędzy autorem (Thomasem Wolfe’m) a jego byłą partnerką i aranżował spotkania tak, by „jego autorzy” poznawali inne interesujące osobistości ze świata literatury.   Opiekun kreatywności Gdy patrzę na rolę, jaką odgrywał Max Perkins w twórczości większych i mniejszych amerykańskich pisarzy,...
Twórcza rewitalizacja – Centrum Historii Zajezdnia Wrocław

Twórcza rewitalizacja – Centrum Historii Zajezdnia Wrocław

Mam ogromne serce do takich projektów! Ważne dla miasta miejsce, pokazane na nowo, niestandardowo, nowocześnie i twórczo. Na szczęście jest ich w Polsce coraz więcej i – mam nadzieję – wszystkie zostaną docenione. Ty razem chcę Wam pokazać niezwykłe miejsce w sercu Wrocławia – Centrum Historii Zajezdnia – czyli starą zajezdnię MPK, która w moim mieście odegrała ważną rolę. Historia Pamiętam zajezdnię autobusową przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Pamiętam nawet autobusy – ogórki, choć to wspomnienia z naprawdę wczesnego dzieciństwa. A jednak do niedawna nie wiedziałam, że powstała, jako zajezdnia dla pierwszych elektrycznych tramwajów, w 1893 roku.   Po II wojnie światowej tramwaje już do niej nie wróciły. Była bardzo zniszczona i dopiero w latach 60-tych wprowadziły się do niej autobusy. Stała się kolebką wrocławskiej Solidarności. 26 sierpnia 1980 wybuchł w niej strajk robotników, którzy przyłączyli się tym samym do strajku rozpoczętego z Stoczni Gdańskiej. Dlaczego Zajezdnia? W kontrolowanej przez cenzurę rzeczywistości nawet strajk w dużych zakładach pracy nie jest widoczny dla większości mieszkańców, gdy jednak na przystanek nie przyjeżdża autobus albo tramwaj, wszyscy wiedzą, że coś się dzieje… W strajk w zajezdni zaangażowani byli robotnicy i inteligenci, początkujący i „etatowi” buntownicy, jak ci, którzy zakładali we Wrocławiu SKS czy „Biuletyn Dolnośląski”. Był to moment przełomowy w powojennej historii miasta. Wówczas po raz pierwszy powojenni wrocławianie poczuli się tu jak u siebie. Jeśli macie ochotę na dłuższą opowieść o tym, co się w tym miejscu działo, zapraszam tutaj.   Rewitalizacja Dla mnie – jako wrocławianki – historia miasta ma duże znaczenie. Wchodząc do Centrum Historii Zajezdnia patrzyłam jednak głównie na to, jak ją przedstawiono. Na ile może być inspirującym miejscem dla kolejnych pokoleń? Weszłam do niej z dziećmi, mogłam więc na własne oczy obserwować, co...
Książki dla młodych odkrywców i wynalazców

Książki dla młodych odkrywców i wynalazców

Dzieci są wynalazcami z natury. Ciągle coś sprawdzają, testują i eksperymentują. Niektóre rozbierają urządzenia tak, że potem nie da się ich złożyć:) Ich naturalna kreatywność powinna być wspierana i rozwijana. Rodzice, nauczyciele i edukatorzy wiedzą, że przy dość sztywnych programach szkolnych, twórcze myślenie jest jedną z cenniejszych, ale i jedną z szybciej przygaszanych umiejętności dzieciaków. Oczywiście kreatywność to nie tylko wynalazki. Tym razem jednak, w przeciwieństwie do wpisu o filmach, które rozwijają kreatywność, skupię się na tej jednej odmianie twórczości. Jeśli macie w domu młodego wynalazcę i ma więcej niż 6 lat, bardzo ucieszy się z którejś z poniższych propozycji. Sprawdziłam na  moich prywatnych dzieciach i tych, które spotykam na zajęciach programu Umiejętności Przyszłości.   1# Niezwykłe dzieje zwykłych rzeczy – Charles Panati Zanim natknęłam się na tę książkę w bibliotece, sprawdziłam niejedną książkę o wynalazkach. Dopiero jednak Panati ujął mnie swoim sposobem opowiadania o zwykłych przedmiotach: parasolu, wafelku do lodów czy latawcu. Jego książka spodobała mi się tak bardzo, że na jej podstawie napisałam dla Was cykl artykułów o wynalazkach docenianych latem i sama szukałam innowacji, którą najmocniej doceniam o tej porze roku. Jeśli jesteście ciekawi, o czym jest książka „Niezwykłe dzieje zwykłych rzeczy”, zajrzyjcie do poniższych wpisów: Moje ulubione wynalazki – wyzwanie na lato (latawiec, popcorn, klimatyzacja) Wafelek do lodów, wrotki, agrafka i letnie wynalazki Pralka, kostium kąpielowy i ketchup oraz letnie wynalazki Blender, okulary przeciwsłoneczne i hot-dog czyli letnie wynalazki   Jeśli nie znajdziecie tej książki w księgarniach (akurat w żadnej chwilowo jej nie ma), warto poszukać używanej (w internecie lub antykwariacie) – żeby poczytać ją wspólnie z dziećmi. Jeśli jednak szukacie prezentu i potrzebujecie jakiegoś nowego egzemplarza...
Uporządkuj swoje myśli dzięki technice 6 kapeluszy!

Uporządkuj swoje myśli dzięki technice 6 kapeluszy!

Rozwijasz nowy pomysł na biznes. Np. zastanawiasz się czy założyć sklep internetowy. Podejmujesz trudną rodzinną decyzję. Np. którą szkołę wybrać dla swojego dziecka. Jeśli chciał(a)byś się dobrze przyjrzeć wyzwaniu i go przeanalizować, polecamy Ci sprawdzoną i prostą metodę.   6 myślowych kapeluszy De Bono*   to technika, którą możesz wykorzystać zarówno pracując w grupie, jak i samodzielnie. Metoda 6 kapeluszy polega na skupianiu się na jednym tylko rodzaju myślenia w danej chwili. 6 myślowych kapeluszy to 6 kapeluszy w różnych kolorach. Każdy kolor odpowiada jednemu typowi myślenia. Ich zadaniem jest pomóc nam podjąć dobre decyzje.  Dzięki metodzie 6 kapeluszy sterujemy naszym procesem myślowym. Nie pozwalamy, aby w chaosie umknęły nam ważne informacje lub odczucia. Zamiast starać się myśleć o wszystkim naraz – „wkładamy na głowę tylko jeden kapelusz”. Możemy sobie wyobrazić, że zakładany je na głowę lub naprawdę je włożyć:)   KAPELUSZ BIAŁY: Fakty, liczby, dane, informacje. Co wiemy? Jakie dane musimy zdobyć? Biały kapelusz to neutralna informacja. Żadnych propozycji i żadnych argumentów. W tym sposobie myślenia koncentrujesz się wyłącznie na danych, jakie masz do dyspozycji. Ile kosztuje prowadzenie sklepu internetowego?  Ile kilometrów jest do każdej ze szkół, które bierzesz pod uwagę?    KAPELUSZ CZERWONY: Emocje, odczucia, przeczucia, intuicja. Co odczuwamy w związku z tą sprawą, gdy o niej myślimy? Czerwony kapelusz umożliwia przedstawienie swoich przeczuć i podszeptów bez konieczności usprawiedliwiania ich czy uzasadniania. Jak czujesz, czy internetowy biznes jest dla Ciebie? Która ze szkół zrobiła na Tobie bardziej przyjazne wrażenie?   KAPELUSZ CZARNY: Ostrożność, ocena prawdziwości, weryfikacja faktów. Czy to będzie funkcjonować? Czy to będzie bezpieczne? Czy to jest możliwe? Czarny kapelusz chroni nas przed popełnianiem błędów. Zajmuje się...
KREATYWNIK w 2017: zaplanuj twórczo swój rok!

KREATYWNIK w 2017: zaplanuj twórczo swój rok!

Koniec starego i początek nowego to bardzo ekscytujący moment. I nieważne, czy chodzi o kawałek ciasta czy etap w życiu. My lubimy, gdy codzienność jest niecodzienna, więc cieszymy się z Nowego Roku. Można kupić kalendarz i zacząć planować kolejne tygodnie i miesiące. Czasem plany wynikają z naszych celów, czasem z tego, co przynosi los, a czasem… mogą zostać twórczo zainspirowane KREATYWNIKIEM. W zeszłym roku, jak pamiętacie, KREATYWNIK był kalendarzem. Kolejne TYGODNIE publikowane na naszym facebooku i w zakładce Niecodzienność były na sztywno wpisane w rok kalendarzowy. Ania Rzymyszkiewicz fantastycznie zaprojektowała cyfry i liczby, by pasowały do nazw tygodni, a my wspólnie z Wami przez cały 2016 rok bawiłyśmy się słowami i skojarzeniami.     W tym roku KREATYWNIK jest twórczym notesem. Zawiera dużo miejsca na notatki i 26 WYZWAŃ, które możemy podejmować, kiedy nam wygodnie. W notatniku znajdziecie również tygodnie z poprzednich lat, w nowych wersjach. Miałyśmy ochotę podjąć te wyzwania jeszcze raz, z nowymi pomysłami.     Ja swoje pierwsze twórcze planowanie mam za sobą i dzielę się z Wami pomysłami – byście skorzystali z inspiracji, jeśli chcecie. Ania wybrała notes z białą okładką, a ja wrzosowy, bo pasował mi do tegorocznego kalendarza. Planowanie odbyło się na biurku mojej córki. i częściowo wspólnie z nią. Na biurku jest wielka naklejka z koniem, stąd koń na zdjęciach. W końcu jak ruszać w nowe, to z kopyta:)     Chcemy stawiać sobie wyzwanie co tydzień. Postanowiłyśmy, że zachowamy kolejność, jaką wpisałyśmy do KREATYWNIKA – Twórczego notesu i zobaczymy, co z tego wyjdzie. To oznacza, że na IMOMO-wym facebookowym profilu będziemy ogłaszać co poniedziałek kolejne WYZWANIE. Już od 9 stycznia! Ponieważ pierwszy tydzień...
Skąd brać pomysły? 4 linki z sieci

Skąd brać pomysły? 4 linki z sieci

Pewnie nie raz zastanawialiście się, skąd brać pomysły. Z reguły namawiamy Was do tego, by je samodzielnie „produkować”. Dlatego tak dużo u nas wpisów o tym, jak twórczo myśleć i jak ćwiczyć kreatywność. Czasem jednak dobrze jest skorzystać z gotowych pomysłów – sprawdzonych przez kogoś. Po to, by się nimi zainspirować lub po prostu z nich skorzystać. Dzielimy się dzisiaj z Wami 4 takimi miejscami, w których zawsze znajdujemy coś świeżego i inspirującego. Gotowi, by zanurkować w sieć?   1# Bored Panda     Oto serwis, z którego długo możecie nie wyjść, szczególnie, że wpisy są podzielone na kategorie, a każda z nich jest głęboka jak studnia. Możecie w nim znaleźć pomysłowe produkty, pomysłowe zdjęcia oraz niesamowite prace artystów.     Na Bored Panda można znaleźć prace Polaków, a to w końcu zawsze cieszy, prawda?  :) Na przykład schody Leona Tarasewicza w warszawskiej Zachęcie lub prace Julii Borzuckiej, którą znacie z naszego Facebooka.     2# Moje dzieci kreatywnie     Najbardziej praktyczna strona w tym małym zestawieniu. Pani Ewa pokazuje gotowe pomysły na rozwijanie kreatywności oraz na kreatywne metody edukacyjne: naukę liczenia, pisania czy logicznego myślenia. Jesteśmy fankami pomysłów pani Ewy. Jeśli jeszcze u niej nie byliście, a jesteście rodzicami lub edukatorami, koniecznie zajrzyjcie!     3# Dekomanka     Nie wiem, jak to się robi. Pani Izabela, na swojej stronie, zamieszcza krótki wpis codziennie (!). Możecie więc liczyć na codzienny zastrzyk światowego designu, niebanalnych pomysłów i pięknych wnętrz. Butelka zamieniona w doniczkę z góry strony też pochodzi ze strony Decomanki. Lubię Dekomankę za rzetelne podpisy przy zdjęciach i ciekawostki, które dla nas wyszukuje. Poniżej: pawilon NASA i zabawy...