Frida Kahlo i wnętrze w polskim stylu

Frida Kahlo i wnętrze w polskim stylu

Znacie takie pytanie z psychologii gestalt „Jak się z tym czujesz i co Ci to robi”? Często je stosuję,  zadaję je sama sobie, głównie po wystawach, koncertach czy kinie – jednym słowem po zetknięciu się ze sztuką.  Tym razem wystawa, o której wspomnę, spowodowała cykl skojarzeń rozpoczynający się na meksykańskiej malarce, a kończący się na polskiej szlachcie. Ten cykl skojarzeń nie jest długi i mam nadzieję, że pomożecie mi znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie.   Wystawa Frida Kahlo i Diego Rivera   Byłam niedawno na wystawie „Frida Kahlo i Diego Rivera – polski kontekst”. Wystawę można obejrzeć do stycznia 2018, w Poznaniu i uważam, że warto to zrobić. Idealnie jest oczywiście wcześniej przeczytać księżkę o Fridzie lub chodziaż obejrzeć film „Frida”, bo meksykański smutek i cierpienie są zupełnie inne niż polskie, a na wystawie można wyraźnie tę różnicę zauważyć.       Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej o poznańskim przedsięwzięciu, zapraszam na opis na blogu Pozycje Obowiązkowe, a ja tymczasem podzielę się z Wami myślą „Co mi ta wystawa robi”.   Jedno zdjęcie, które dało mi do myślenia   Poza obrazami Fridy i Diego, na wystawie jest trochę zdjęć wykonanych przez przyjaciółkę Fridy,  Bernice Kolko. Fotografka udokumentowała chorobę malarki, jej pogrzeb i rozpacz męża po stracie żony. Jednemu zdjęciu, na którym Diego maluje coś wyraźnie przygnębiony, po śmierci Fridy, przyglądałam się na dłużej. I nie zatrzymała mnie żałoba, tylko… wnętrze jego pracowni. Na regale stała meksykańska czaszka w stylu sugar skull. Pisałam o tym stylu przy okazji recenzji filmu „Księga życia”. Być może czaszka stanowiła inspirację do namalowania na przykład tego dzieła:   Gdybym więc miała odpowiedzieć na...
Nowy Jork kreatywnie – relacja

Nowy Jork kreatywnie – relacja

Ten wpis obiecałam na lipiec, ale jakoś nie miałam weny… Chociaż mogłabym wymyślić wiele kreatywnych wymówek na miarę „Nie odrobiłem lekcji, bo…”, odpuszczę tym razem. Zaległy wpis mnie jednak męczył. Jesteśmy z Anią autorkami artykułu o tym, jak zabrać się za sprzątanie, pomyślałam więc, że mogę użyć analogicznych metod, by zabrać się za pisanie. Wybrałam się zatem na Festiwal Podróżników National Geographic, by posłuchać pasjonujących opowieści o podróżach. Byłam między innymi na prezentacji Michała Worocha realizującego projekt wheelchairtrip. Michał i jego przyjaciel Maciej – obaj poruszający się tylko na wózkach inwalidzkich – zbudowali samochód, którym przemierzyli Amerykę Południową i pół Ameryki Północnej. Ich podróż trwała 262 dni. Wyobrażacie sobie, ile mieli zdjęć do przejrzenia, żeby w godzinę opowiedzieć nam o tej podróży? No i zainspirowali mnie tak mocno (czyt. zrobiło mi się tak głupio), że po powrocie z Festiwalu natychmiast usiadałam do komputera. Ten dłuższy wstęp jest naprawdę ważny. Zajrzyjcie w wolnej chwili na stronę Wheelchairtrip i zobaczcie, jak kreatywni muszą być Michał i Maciej, żeby osiągać to, co osiągają! W kwietniu znowu ruszają w trasę. A my tymczasem przenieśmy się do USA.   NOWY JORK Z MAGDALENĄ RITTENHOUSE Tak, jak pisałam we wpisie o przygotowaniach, postanowiłam zobaczyć Nowy Jork w kontekście twórczości tego multikulturowego społeczeństwa. Pojechałam poczuć to miasto, a nie realizować punkty z check-listy. Kreatywność widać tam prawie na każdym kroku. Powodem jest większa odwaga nowojorczyków czy większe budżety? W podróży pomagała mi DOSKONAŁA książka Magdaleny Rittenhouse „Od Mannahatty do Ground Zero”. Marzy mi się, by do każdego miejsca, w które się wybieram, powstawał taki majstersztyk, jak książka pani Magdy. To dzięki niej dowiedziałam się, że zniszczone wieże World...
Co blokuje realizację Twoich pomysłów?

Co blokuje realizację Twoich pomysłów?

„Masz świetny pomysł. Wszystko tak, jak trzeba – jest mądry, dojrzały, forma dopasowana do treści. Można powiedzieć – pomysł idealny. Z jakichś powodów jednak nie zostaje on wprowadzony w życie. Może za rok? Może wtedy będę miał więcej wiary w siebie? Może wtedy właśnie znajdę odpowiedni język? Być może też znajdą się odpowiednie pieniądze? Może pozbędę się wszystkich tych lęków, których nie mają ONI – ci wszyscy zdolni i przebojowi? Może uda mi się nie zrezygnować z tak ważnych w życiu spraw, jak dzieci i rodzina? Może tym razem dostanę stypendium…”   Tak brzmi wprowadzenie do wystawy, która właśnie została otwarta w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu. Do udziału w niej zaproszono szóstkę artystów z prośbą, aby swoimi pracami opowiedzieli o blokadach twórczych.   BLOKADA TWÓRCZA   Mam mnóstwo pomysłów. Gdybym się nimi zajęła – wszystkimi – chyba bym zwariowała. Osobiście uważam, że nie wszystkie pomysły powinno się realizować, szczególnie, kiedy ma się ich wiele. Z drugiej strony chodzą mi po głowie takie idee, co do których mam przekonanie graniczące z pewnością, że gdybym poświęciła im dużo uwagi i energii, wypaliłyby. A po przeczytaniu książki „Wielka magia” obawiam się wręcz, że niektóre z pomysłów, nie doczekawszy się mojego zaangażowania, polecą do kogoś innego:) Trzeba je zacząć realizować. A jednak mam blokady. Poszłam na wystawę do Muzeum Współczesnego ciekawa, co przeszkadza tworzyć artystom. Nie mam zdolności manualnych, więc trudno mi sobie wyobrazić, jak ktoś, kto potrafi np. malować, może tego nie robić. Czy uzdolnieni twórcy mają podobnie, jak ja?   WYSTAWA   Sztuka nie ma się podobać, ma poruszać. I muszę przyznać, że wystawa jest poruszająca. Odpowiadało mi to, że w każdym...
Czy masz DNA Innowatora?

Czy masz DNA Innowatora?

Badania pokazują, że twórcze myślenie jest umiejętnością, a więc można się jej nauczyć. Jeśli innowatorem człowiek się staje, a nie rodzi, jak zatem powstają fantastyczne pomysły? W badaniach przeprowadzonych na grupie pięciuset innowatorów, w porównaniu z niemal pięcioma tysiącami managerów – Jeff Dyer, Hal Gregersen i Clayton M. Christensen – zidentyfikowali 5 umiejętności odkrywczych, które odróżniają innowatorów od zwykłych managerów. Tych 5 umiejętności ułożyli w model, który nazwali modelem DNA Innowatora. Choć autorzy podkreślają, że ich model jest tezą i życie zweryfikuje, czy nie należałoby go ulepszyć, dzięki niemu można sprawdzić, czy posiada się innowacyjne umiejętności. Lub czy nie warto by jakichś rozwinąć:)   Jak większość czytelników bloga wie, zawodowo zajmuję się szkoleniami. Model DNA Innowatora opisałam na swoim szkoleniowym blogu i zapraszam Was do tych wpisów bardzo serdecznie! 1# O co chodzi z tym modelem DNA? 2# Czy jak się wszystko ze wszystkim kojarzy, to źle? 3# Kto pyta – czasem błądzi, a więc jak dobrze pytać? 4# Co zawód antropologa ma wspólnego z kreatywnym myśleniem? 5# Jak powinna wyglądać Twoja lista znajomości na facebooku? 6# Co Ci szkodzi sprawdzić czyli o eksperymentowaniu.   Maja  ...
Co zrobić aby poranek był kreatywny?

Co zrobić aby poranek był kreatywny?

Ostatnio trafiłyśmy z Mają na wspaniałą inicjatywę dla kreatywnej społeczności. Nazywa się CreativeMorninigs. W tym samym czasie, w różnych miejscach na świecie, odbywają CreativeMornings (tutaj profil wrocławskiej inicjatywy). Kreatywne poranki to inspirujące spotkania, które łączy zawsze ten sam temat przewodni. Spotkania są raz w miesiącu, temat i osoba jest inna co miesiąc. Wydarzenie jest  bezpłatne, a klimat sprzyja nowym pomysłom.     Miejsca i osoby są wybierane w bardzo przemyślany sposób, co sprawia, że jest tam po prostu przyjemnie, a inspiracje i pozytywne emocje zostają na długo. I według nas o to przede wszystkim w tej inicjatywie chodzi. O pokazanie, że każdy jest twórczy na swój sposób i że twórczość w naszym życiu może mieć różne wymiary. Ma też swoje cienie i blaski, o czym akurat było podczas czerwcowego spotkania, ale o tym za chwilę. Formuła spotkań CreativeMornings jest bardzo prosta: TEMAT + CZŁOWIEK     Zdarzenie to zawsze jest twórcze, bo do tematów zaproponowanych można podejść bardzo zaskakująco, o czym  mogłyśmy się  przekonać podczas czerwcowego spotkania.   1# TEMAT My akurat trafiłyśmy na temat SURVIVAL. Bo bycie TWÓRCZYM to jest taka trochę sztuka przetrwania. Każdy kto coś tworzy czy to w kuchni czy w szopie lub ogrodzie  dobrze o tym wie. Bez sztuki przetrwania nie ma twórczości. Dobrze poznałyśmy smaki TWÓRCZEGO SURVIVALU, gdy oddawałyśmy do druku pierwsze KREATYWNIKI. Każdy kolejny miał również znamiona SURVIVALU. To, co sprawia jednak, że to robimy, pomimo przeszkód, to satysfakcja z efektu końcowego.   2# CZŁOWIEK Podobne były wnioski zaproszonego na CreativeMornings gościa, a był nim akurat we Wrocławiu znany z alternatywnej sceny muzycznej L.U.C.       Główne wnioski ze sztuki przetrwania wg LUCA: # determinacja:...